Relacje uczestników Akcja 2016

Wyjazd do Berdyczowa na Ukrainę uczniów Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Lubinie

W dniach 2.07.-12.07.2016 r. 5 uczennic Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Lubinie: Agnieszka Garlińska, Olga Król, Klaudia Michalak, Paulina Piskorz, Natalia Sobierajska wraz z opiekunem Panem Rafałem Porzezińskim oraz 3 uczniów Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Biedrzychowicach: Paulina Miękina, Karolina Skrabek, Marcin Pietraszewski wyjechali na Ukrainę do Berdyczowa w ramach siódmej edycji społecznej akcji "Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia". Celem akcji jest porządkowanie polskich cmentarzy na Kresach Wschodnich.

Kresowy konwój wyjechał na dziesięć dni, podczas których jego uczestnicy porządkowali groby, odnawiali napisy i spisywali epitafia. Dzięki szczegółowej inwentaryzacji łatwiej będzie można odnaleźć groby swoich bliskich. Na końcu wolontariusze zapalili symboliczne znicze. Nie zabrakło również spotkań z rodakami, którzy pozostali na dawnych polskich terenach. Do dzisiaj dzięki akcji udało się zinwentaryzować ponad 100 tysięcy polskich mogił. Ich spis jest stale poszerzany i dostępny dla osób szukających swoich korzeni na Kresach.

Po ponad 26-godzinnej podróży do Berdyczowa przyjechaliśmy w niedzielę wieczorem. Mimo iż padało, wybraliśmy się na krótki spacer główną ulicą miasta do sanktuarium. Naszym przewodnikiem był Pan Jerzy Sokalski, dziennikarz prowadzący polską audycję w lokalnym radiu. Naszym pierwszym dniem pracy był poniedziałek 4 lipca 2016 r. Przyjechaliśmy na cmentarz, aby zaplanować pracę. Okazało się, że cmentarz jest bardzo zapuszczony i zarośnięty. Wybraliśmy więc kilka grobów przy głównych alejkach i rozpoczęliśmy porządkowanie ich. Aby dojść do nagrobków najpierw trzeba było uprzątnąć rośliny, które je zarosły oraz zrobić ścieżki do wejścia. Mimo, iż warunki były trudne mieliśmy już uprzątnięte pierwsze groby.

Po objedzie chcieliśmy zrekompensować trudy podróży i zebrać siły na następne dni, więc Pan Jerzy Sokalski zorganizował nam wycieczkę do znanego na Ukrainie berdyczowskiego browaru. Zobaczyliśmy tam jak naturalnymi metodami robi się piwo. W pierwszym dniu przekonaliśmy się jak bardzo gościnni są ludzie na Ukrainie. W międzyczasie udało nam się zespawać jedno narzędzie, które nam się popsuło. Ludzie okazali nam naprawdę dużo życzliwości i bezinteresownej pomocy.

Drugi dzień rozpoczęliśmy od intensywnej pracy. Po uprzątnięciu kilku grobów i przygotowaniu miejsca na przemówienia i oficjalne spotkanie z delegacją polską, rozpoczęliśmy odnawianie nagrobków, renowację napisów, malowanie krzyży i ogrodzeń. Wieczorem przyjęliśmy gości z Polski: Delegację z Urzędu Marszałkowskiego na czele z Panem Marszałkiem Tadeuszem Samborskim, Dolnośląskim Kuratorem Oświaty Romanem Kowalczykiem oraz dyrektorem wydziału Edukacji i Nauki Urzędu Marszałkowskiego Jerzym Więcławskim. Wszystko było filmowane przez Panią Grażynę Orłowską-Sondej i jej kolegów z zespołu redakcyjnego. Na spotkaniu goście wyrażali swoje uznanie dla naszych chęci pracy na tym cmentarzu oraz wyrazili nadzieję, że na stałe już nasze szkoły zaopiekują się berdyczowskim cmentarzem. Po wszystkim każdy z nas opowiedział przed kamerą o swoich wrażeniach z pierwszych dwóch dni.

Po wtorkowym spotkaniu uzyskaliśmy zapewnienie o pomocy ze strony kierownika zarządcy cmentarza, który ma polskie pochodzenie. Wraz z kilkoma osobami ustawili na miejscu krzyż z połamanego pomnika marszałka powiatu berdyczowskiego z połowy 19 wieku. Pomnik przypadkowo wypatrzony w krzakach po naszej wizycie i wspólnej pracy naszej młodzieży i młodzieży ukraińskiej teraz wygląda naprawdę okazale, a każdy przechodzień może zobaczyć, że Polak w carskiej Rosji był marszałkiem powiatu.

W środę oprócz prac na cmentarzu zwiedziliśmy fabrykę wędlin prowadzoną przez spółkę Polskie Inwestycje, której właścicielem jest Polak z Lublina, a zarządzają nią ludzie o polskich korzeniach. Tą wycieczką zainteresowani byli nasi uczniowie, którzy chętnie zadawali pytania i bacznie wszystko obserwowali. Wieczorem pojechaliśmy na festyn folklorystyczny. Według kalendarza juliańskiego właśnie obchodzono odpowiednik naszej nocy świętojańskiej. Obejrzeliśmy wielu ludzi w strojach ludowych oraz biesiadujących w rodzinnym gronie. Niestety radość z festynu popsuł deszcz. W środę nawiązaliśmy również kontakt z młodzieżą z Berdyczowa skupioną wokół klasztoru karmelitów bosych i dostaliśmy zapewnienie, że następnego dnia przyjdą z nami popracować na cmentarzu.

W czwartek razem z 6 nowymi osobami z Ukrainy rozpoczęliśmy pracę na cmentarzu. Mieliśmy już uprzątnięty teren wokół wielu grobów i skupiliśmy się na wykonywaniu napisów i inskrypcji na pomnikach. Przy okazji młodzież rozpoczęła naukę wspólnej rozmowy. Nasi uczniowie uczyli się słuchać ukraińskiej mowy oraz prób mówienia po polsku osób znających język polski w małym stopniu. Nasi uczniowie okazali się też dobrymi nauczycielami, a młodzież z Ukrainy cieszyła się ze współczesnego i żywego polskiego języka. Po pracy uczniowie wspólnie przygotowali pyszne naleśniki. Po kilku godzinach już dobrze się rozumieli i to było najpiękniejsze, że już zaczęli budować przyjaźń.

W piątek kontynuowaliśmy swoją pracę. Dzisiaj jeszcze więcej młodych osób z Ukrainy dołączyło do naszej wspólnej pracy. Zostaliśmy też zaproszeni na spotkanie zorganizowane przez grupę młodych z Berdyczowa. Na spotkaniu zostaliśmy bardzo dobrze ugoszczeni, mogliśmy oglądać występy artystyczne. Dziewczyny śpiewały piękne pieśni po polsku i ukraińsku. Później wspólnie ćwiczyliśmy układ taneczny. Młodzież z Berdyczowa należąca do grupy teatralnej przygotowała krótkie przedstawienie z głębokim przesłaniem dotyczącym pokoju na świecie. Następnie zasiedliśmy do stołu, rozmawialiśmy, wymienialiśmy się doświadczeniami, wspólnie uczyliśmy się swoich języków oraz robiliśmy wspólne zdjęcia.

W sobotę razem z zaproszonymi osobami z Berdyczowa wybraliśmy się na wycieczkę do Kijowa. Podróż w autobusie była dobrą okazją do rozmowy. Nasze uczennice okazały się dobrymi nauczycielkami języka polskiego. Wizytę w Kijowie rozpoczęliśmy od przejazdu metrem za Dniepr, aby zobaczyć tą piękną i bardzo szeroką rzekę. Następnie wróciliśmy pod Bramę Złotą, starą średniowieczną bramę miasta, na której według legendy Bolesław Chrobry zdobywając Kijów wyszczerbił swój miecz i stąd nazwa miecza koronacyjnego Królów Polskich. Następnie udaliśmy się do starej świątyni kijowskiej - Sobór Mądrości Bożej. Obiekt ten jest wpisany na listę dziedzictwa światowego UNESCO i przy budowie był wzorowany na świątyni Hagia Sophia z Konstantynopola, piękne freski i mozaiki w stylu wschodnim. Była też okazja do obejrzenia panoramy Kijowa z jednej z wież. Po wspólnym posiłku w McDonalds, młodzież z Berdyczowa zaproponowała wyjście do bardzo popularnego miejsca w Kijowie - Centrum Sztuki Współczesnej - Pinchuk Art. Centre. Obejrzeliśmy tam bardzo ciekawą wystawę światowej sławy artystów sztuki współczesnej, odwiedziliśmy bardzo piękną i stylową kawiarnię. Następnie wspólnie poszliśmy na plac rewolucji - Majdan w Kijowie. Opowiedziano nam o wydarzeniach jakie się tam odbywały oraz o alei ludzi którzy zginęli w obronie niepodległości Ukrainy. Na zakończenie odbył się rejs statkiem po Dnieprze, obejrzeliśmy panoramę Kijowa od strony rzeki.

W niedzielę po Mszy Świętej umówiliśmy się na zwiedzanie Sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej w Berdyczowie. Ojciec Paweł Ferko - karmelita bosy opowiedział nam o historii i Berdyczowa i Sanktuarium. Czas wolny młodzież wykorzystała go na spotkania z kolegami i koleżankami z Ukrainy.

W poniedziałek wspólnie ostatni raz byliśmy na cmentarzu. Posprzątaliśmy po sobie oraz zapaliliśmy na wszystkich grobach, które porządkowaliśmy znicze. 4 osoby po dwie z Polski i Ukrainy udały się przed Sanktuarium i wspólnie odnowiły napisy przy pomniku Jana Pawła II, który stoi przed Sanktuarium, tak, aby przed odpustem, który był w kolejną niedzielę, pomnik zyskał nowy blask.

We wtorek powrót. Po 8 godzinach podróży przyjechaliśmy do Lwowa. Na początku zapaliliśmy znicze na cmentarzu Łyczakowskim. Potem udaliśmy się na starówkę i zwiedzaliśmy miasto. W środę rano byliśmy już w domu.

W trakcie naszego pobytu odnowiliśmy i oczyściliśmy około 40 grobów polskich, ale także kilka ukraińskich, katolickich jak i prawosławnych. Większość z nich otrzymała nowe napisy wykonane złotą farbą. Nie byliśmy przygotowani na tak bardzo zarośnięty cmentarz zarówno pod względem liczby osób jak i narzędzi. Ale to, co zrobiliśmy pozostanie na długo. Był to nasz pierwszy wyjazd na Ukrainę, ale z pewnością nie ostatni. Chcielibyśmy kontynuować rozpoczętą pracę w przyszłym roku.

(aby powiększyć - kliknij w zdjęcie)