Relacje uczestników Akcja 2017

Gimnazjum nr 25 z Wrocławia kolejny raz w Zbarażu i Berezowicy Małej

Dnia 8 lipca 2017 roku po uroczystym pożegnaniu wyruszyliśmy spod Urzędu Marszałkowskiego na Kresy.

Naszą pracę rozpoczęliśmy w poniedziałek od uprzątnięcia niewielkiego cmentarza w Berezowicy Małej. Mimo, że nie zajmuje on dużej powierzchni, pracy na nim nie brakuje, poza zbiorową mogiłą znajdują się tam również groby zmarłych przed wojną polskich mieszkańców wioski. Dzięki zaradności i pracowitości naszych wolontariuszy udało nam się uporządkować go w ciągu jednego dnia. Po skończonej pracy zapaliliśmy znicze i oddaliśmy hołd spoczywającym tam ofiarom zbrodni oddziałów UPA.

W następnych dniach pracowaliśmy na ogromnej nekropolii w Zbarażu. We wrocławskiej grupie było wielu nowych uczestników, którzy pierwszy raz uczestniczyli w akcji, dlatego też nie małym zaskoczeniem dla nich była wielkość zbaraskiego cmentarza. Ekipa dzielnie zabrała się do pracy, kosiliśmy, wycinaliśmy bujną roślinność. W pracy nikt się nie oszczędzał, a każdy znalazł zajęcie odpowiednie dla swoich możliwości, wszyscy pracowaliśmy równo, i dorośli, i młodzież, i dziewczęta, i chłopcy. Pogoda nas nie oszczędzała i dwa razy musieliśmy skończyć trochę szybciej z powodu deszczu. W czwartek odwiedził nas mer Zbaraża p. Roman Polikrovski z pracownikami urzędu miasta i zieleni miejskiej, a także swoimi dziećmi. Duże wrażenie na nas wywarło to jak dobry przykład daje on swoim córkom i synowi. Tym razem nie udało nam się wspólnie długo popracować, bo zostaliśmy przegonieni przez burzę.

W pracy pomagali nam także członkowie Polonijnego Towarzystwa Kulturalno-Oświatowego z Tarnopola, które w tym roku świętowało swoje trzecie urodziny. Zostaliśmy zaproszeni na to wyjątkowe wydarzenie, gdzie popróbowaliśmy ukraińskich potraw, a młodzież miała okazję do zabawy z rówieśnikami ze stowarzyszenia. Była to też świetna okazja do zobaczenia ciekawych miejsc w Tarnopolu.

W wolnych chwilach, po ciężkiej pracy na cmentarzu zwiedziliśmy pałac w Wiśniowcu i zamek w Zbarażu. Były to ciekawe lekcje historii w terenie. Niedziela jest zawsze dniem kiedy nie pracujemy, dlatego wybraliśmy się na wycieczkę do Krzemieńca i Poczajowa. Panoramę Krzemieńca podziwialiśmy z Góry Bona, na której znajdują się ruiny zamku. Zwiedziliśmy także muzeum Juliusza Słowackiego, a w Poczajowie zachwyciły nas złote kopuły ławry i kolorowe mozaiki zdobiące wnętrza cerkwi.

Jak co roku zostaliśmy zaproszeni na dyskotekę w miejscowej szkole, młodzież łamała wszelkie bariery językowe wspólną zabawą. Ten niepozorny wieczór poskutkował wspólną pracą na cmentarzu w ostatni dzień naszego pobytu. Tego dnia wspierali nas w pracy także parafianie rzymsko-katolickiego kościoła p.w. św. Antoniego. Zwieńczeniem naszej pracy było zapalenie zniczy i modlitwa za zmarłych pod przewodnictwem ojca Dawida, obecnego proboszcza parafii. W tym roku cmentarz opuszczaliśmy z poczuciem niedosytu. Nie udało nam się dotrzeć do najbardziej zarośniętej części, a jedynie wycinaliśmy chwasty, które odrosły po zeszłorocznej akcji. Mamy wrażenie, że jest to syzyfowa praca, która nie ma końca.

Tradycyjnie w drodze powrotnej do Wrocławia zatrzymaliśmy się we Lwowie, odwiedzając Cmentarz Łyczakowski i Orląt Lwowskich. Uczniowie mogli dzięki temu zobaczyć te ważne dla kultury i historii Polski miejsca. W czasie naszego pobytu we Lwowie nie mogło zabraknąć wizyty w katedrze i spaceru po starym mieście. Wszyscy byli bardzo zachwyceni urokami Lwowa.

Do Wrocławia wróciliśmy zmęczeni, ale zadowoleni o czym świadczą wypowiedzi uczniów:
- "Wyjazd przyniósł mi wiele satysfakcji i poczucia dobrze wykorzystanego czasu. Myślę, że takie akcje poszerzają horyzonty, pozwalają nawiązać nowe znajomości, zrozumieć historię oraz poznać nowe zwyczaje."
- "Moje odczucia po wyjeździe są bardzo proste, było ciężko i męcząco, ale działanie dla kogoś bezinteresownie to coś co mnie uskrzydla i sprawia mi wielką radość. Na pewno pojadę w przyszłym roku."

Danuta Kraśnicka - opiekun grupy

(aby powiększyć - kliknij w zdjęcie)