Relacje uczestników Akcja 2014

Dobroszyccy wolontariusze po raz kolejny w Sądowej Wiszni

W tym roku akcję "Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia" rozpoczęliśmy nietypowo, gdyż od przyjazdu do Dobroszyc ukraińskiej młodzieży wraz z opiekunką p. Irenę Bechtą. W dobroszyckim gimnazjum uczniowie z Sądowej Wiszni zostali powitani przez dyrektorkę gimnazjum p. Iwonę Höhlhubmer, a także wójta Gminy Dobroszyce p. Jana Głowę. Pobyt u nas został zorganizowany przez nauczycielkę p. Emanuelę Statnik. Wspólnie poznawaliśmy uroki Dobroszyc podczas gry terenowej przeprowadzonej przez harcerzy i zakończonej ogniskiem. Zwiedziliśmy Oleśnicę i Wrocław, gdzie zostaliśmy zaproszeni przez p. Grażynę Orłowską-Sondej na wycieczkę po Telewizji Wrocławskiej. Czas bardzo szybko minął i razem wyruszyliśmy do Sądowej Wiszni. Młodzież ukraińska do domu, a my do pracy.

Po raz kolejny dobroszyccy wolontariusze początek wakacji spędzili na pracy fizycznej podczas porządkowania polskiego cmentarza w Sądowej Wiszni na Ukrainie.

Podróż choć długa, upłynęła szybko. Na miejscu powitały nas ukraińskie rodziny i przyjaciele, a wśród nich p. Roman Wójcicki. Po zakwaterowaniu się u miejscowych rodzin stwierdziliśmy, że szkoda czasu na odpoczynek... idziemy zobaczyć jak wygląda "nasz" cmentarz w tym roku. Oczywiście był zarośnięty pokrzywami, ale odnowione w zeszłym roku nagrobki były widoczne.

Zaczęła się ciężka i mozolna praca. Jak zawsze ogromnie pomocny był dla nas wójt p. Jan Głowa, który nieprzerwanie kosił trawę kosą spalinową, mimo że niedawno borykał się z poważnymi problemami zdrowotnymi. A my oprócz pielenia chwastów, poprawialiśmy i ustawialiśmy zaniedbane nagrobki, czyściliśmy i malowaliśmy metalowe krzyże. Po raz pierwszy doszliśmy do miejsca, które przez dwa lata było dla nas zagadką, a teraz odsłoniła się kolejna część cmentarza. Zawsze obok nas byli p. Roman Wójcicki - ogromny entuzjasta historii i p. Roman Wesołowski, którzy cały czas pracowali razem z nami. Bardzo szybko można było dostrzec rezultaty naszej ciężkiej pracy. Podczas wspólnych przerw śniadaniowych p. Roman Wójcicki opowiadał historię Sądowej Wiszni i nie tylko. Byliśmy pod ogromnym wrażeniem jego wiedzy i umiejętności krasomówczych. Pracowaliśmy codziennie, dając z siebie wszystko. Nie było łatwo, czasem brakowało sił, doskwierał upał, niejednokrotnie dopadały nas różne kontuzje. Jednak nie poddawaliśmy się i każdego dnia chętnie szliśmy na cmentarz. W tym roku także uporządkowaliśmy mały cmentarz w Barze.

Jednak nie samą pracą człowiek żyje. My także stosowaliśmy tę maksymę. Po skończonej pracy i obfitym obiedzie razem z tamtejszą młodzieżą zwiedzaliśmy okolicę. Zostało dla nas przygotowane ognisko w Sosnowym Borze, gdzie wspólnie z młodzieżą ukraińską mogliśmy ochłodzić się w tamtejszym stawie. Byliśmy również na wycieczce we Lwowie, który odkrywał przed nami kolejne tajemnice. Miłym akcentem naszego pobytu były odwiedziny ekipy telewizyjnej wraz z Dolnośląską Kurator Oświaty p. Beatą Pawłowicz.

Czas upływał bardzo szybko, zbyt szybko. Mamy w Sądowej Wiszni przyjaciół, czujemy się tam jak w domu i okazuje się, że oni też czuli się u nas doskonale. I dlatego gdy trzeba było się żegnać, popłynęła rzeka łez.

Opiekun - Emanuela Statnik

(aby powiększyć - kliknij w zdjęcie)
Zobacz też: