Relacje uczestników Akcja 2013

Tłumacz. Tutaj każda rodzina ma swojego Polaka...

W tym roku na tłumackim cmentarzu pracowaliśmy już po raz czwarty. W skład grupy wchodzili studenci Uniwersytetu Wrocławskiego, którzy swój udział w akcji "Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia" rozpoczęli jeszcze jako uczniowie wrocławskiego Liceum nr IX, uczniowie Gimnazjum im. Ks. Anny z Przemyślidów w Siechnicach oraz członkowie Ogólnopolskiego Oddziału Tłumaczan.

Tłumacki cmentarz jest obiektem czynnym, na którym cały czas odbywają się bieżące pochówki, co powoduje, że pozostały "polski kwartał" powoli wypełnia się nowymi mogiłami, zatracając zabytkowy i polski charakter. Na sprzątanej przez nas części cmentarza znajduje kilka cennych grobowców i to głównie na nich skupiamy swoją pracę. W tym roku, jak zwykle, odchwaszczaliśmy teren wokół grobów z bardzo rozprzestrzenionego tutaj i niezwykle szybko rozrastającego się rdestu sachalińskiego, czyściliśmy grobowce z mchów i osadów, a także w miarę możliwości i sił prostowaliśmy przechylone kamienne krzyże. Niezwykle inwazyjny rdest sachaliński sprawia, że każdego roku odchwaszczanie cmentarza zaczynamy od początku, walcząc z rośliną, której wysokość przekracza niejednokrotnie 3 metry. Praca na tłumackim cmentarzu jest niezwykle trudna, ale efekty naszej pracy są bardzo dobre.

W tym roku w pracach porządkowych pomagała nam zaprzyjaźniona młodzież ukraińska z chóru Acsios. Ci wspaniali młodzi ludzie towarzyszyli nam przez cały pobyt w Tłumaczu, umilając ciężką pracę organizacją czasu wolnego, pomocą w organizowaniu wycieczek oraz cudownym śpiewem. Na tłumacki cmentarz często przychodzą miejscowi ludzie, odwiedzając groby swoich bliskich. Stwarza to niepowtarzalną okazję do rozmów o najbliższych, rodzinie i jej korzeniach. Zazwyczaj w trakcie takiej rozmowy pada zdanie: "a wie pani, moja babcia, dziadek, ciocia, czy wujek była (był) Polką (Polakiem)"! Wielu z nich mówi zupełnie dobrze po polsku, wielu pracowało lub pracuje w Polsce, poprawiając swój byt. Jeden z moich rozmówców podsumował kiedyś taką rozmowę zdaniem: "W tej okolicy każda rodzina ma swojego Polaka". Poznajemy więc siebie od nowa, przywracając pamięć kilkuset lat wspólnego bytowania, przerwanego brutalnie w czasie II wojny światowej. Po czterech latach kontaktów z mieszkańcami Tłumacza widać bardzo wyraźnie, że ratowanie polskich mogił dla zachowania pamięci o polskości Kresów, to tylko część tej wartościowej akcji. Kontakty z naszymi wschodnimi sąsiadami sprzyjają serdecznym rozmowom, odkrywaniu wspólnego dziedzictwa i korzeni oraz poznawaniu kultury i zwyczajów obu narodów. Kilkanaście wakacyjnych dni, które przeznaczamy na ratowanie narodowego dziedzictwa owocuje także ratowaniem relacji polsko-ukraińskich i prostowaniem pogmatwanych wojennych i powojennych dróg Polaków i Ukraińców.

W IV edycji akcji "Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia" udział wzięli uczniowie gimnazjum w Siechnicach: Dominik Tyl, Martyna Wąsik, Krzysztof Motowidło, Kacper Wojciechowski pod opieką pani Anny Tawkin, studenci: Dominika Sieroń, Łukasz Wolski, Tomasz Seniura, Wojciech Kaźmierczak, August Jaworski oraz członkowie Ogólnopolskiego Oddziału Tłumaczan: Irena Rosowska, Tamara Sieroń, Danuta Seniura, Stanisław Skowron oraz Elżbieta Niewolska.

Elżbieta Niewolska

(aby powiększyć - kliknij w zdjęcie)
Zobacz też: