Relacje uczestników Akcja 2013

Tuligłowy - powtórnie

Miejscowość Tuligłowy leży w odległości ok. 5 km od Komarna w obwodzie lwowskim. Jak głosi legenda nazwa miejscowości wzięła się z tego, że mieszkańcy uciekając przed Turkami przepływali przez wody stawu, kryjąc się przed strzałami, tulili do siebie głowy1. Historia miejscowości sięga średniowiecza. Założona przez Polaków była od XV wieku własnością Kunatów, a w następnych dwóch stuleciach Korytków2. W 1772 w wyniku I rozbioru Polski, wieś znalazła się pod władzą Austrii i wchodziła do 1918 w skład Królestwa Galicji i Lodomerii. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości wieś znalazła się w II RP i pozostawała aż do II wojny światowej. We wrześniu 1939 roku do Tuligłów wkroczyły oddziały Armii Czerwonej, a cały teren został później wcielony do Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. W latach II wojny światowej Tuligłowy liczyły około trzy i pół tysiąca mieszkańców. W 1945 roku ze wsi rozpoczęto masowe wysiedlenia Polaków. Wysiedleni tuligłowianie osiedlili się w wielu miejscowościach na Dolnym Śląsku. Z Tuligłów pochodził m.in. wybitny malarz Julian Fałat, a właścicielem tuliglowskiego majątku na początku XIX wieku był Jacek Fredro ojciec komediopisarza Aleksandra. Jedynym czytelnym śladem Polaków mieszkających tam przez wieki, jest polski cmentarz położony niedaleko siedemnastowiecznego kościoła p.w. św. Doroty.

W pierwszych dniach lipca na ratunek polskiej nekropolii w Tuligłowach ruszyli już po raz drugi wolontariusze z Powiatowego Zespołu Szkół w Żmigrodzie. Pojechały tam osoby sprawdzone już w zeszłym roku: Marlena Bortnowska, Emilka Kuczniak, Artur Sułkowski i po raz pierwszy: Magdalena Gendosz, Klaudia Gurkowa i Oliwia Jakubik. Z młodzieżą pojechali również Wojtek Działakiewicz (kierowca) i Mariusz Stach (opiekun grupy).

Już w roku ubiegłym w ciągu dziesięciu dni lipca, licealiści z PZS w Żmigrodzie odrestaurowali ponad 80 polskich pomników. W tym roku kontynuowano rozpoczęte prace konserwatorskie i malowano polskie nagrobki.

Już na drugi dzień po przyjeździe rozpoczęły się prace. Pomimo trzydziestostopniowych upałów grupa ochoczo zabrała się do pracy i już pierwszego dnia ukazały się ukryte wśród zarośli pierwsze pomniki. Po pięciu dniach cmentarz był już na tyle wykoszony, że można było rozpocząć oczyszczanie polskich pomników i rozpocząć malowanie ich farbą. Zapału nie brakowało, bo po każdym dniu cmentarz stawał się coraz piękniejszy i widać było efekty poczynionych prac. Pod koniec pobytu, polski cmentarz w Tuligłowach stał się godnym miejscem spoczynku pochowanych tam Polaków. Udało się zrobić wiele, ale nie wszystko.

Podczas pobytu na Ukrainie uczniowie zwiedzili też Komarno oraz odbyli całodniową wycieczkę do Lwowa, by tam zobaczyć miejsca szczególnie Polakom bliskie.

Dzień 12 lipca był dniem wyjątkowym, na cmentarz bowiem przyjechała ekipa Telewizji Wrocław z Panią redaktor Grażyną Orłowską-Sondej oraz Panią Beatą Pawłowicz - Dolnośląskim Kuratorem Oświaty. Młodzież z dumą zaprezentowała efekty swojej pracy i pokazała, że polskie pomniki nie zaginęły w gąszczu chwastów i zarośli, ale są i odrestaurowane i dają świadectwo polskiej spuścizny na tych ziemiach.

Wyjazd do Tuligłów można uznać za udany, udało się w pełni odrestaurować kilkanaście nagrobków, a pozostałe chociaż odnowić. Wyjazd ten był też żywą i niezapomnianą lekcją kresowej historii i żywą lekcją geografii. Żmigrodzcy licealiści mieszkając u ukraińskich rodzin poznali "prawdziwą" Ukrainę z jej problemami i osobliwościami.

1 W. Górczyński, Obraz Matki Bożej Bolesnej z Tuligłów z szczególnym omówieniem jego kultu w Łozinie, Łozina 2004, s.27
2 J.K. Ostrowski, Kościoły i klasztory rzymskokatolickie dawnego województwa Ruskiego, t.7, Kraków 1999, s.359

(aby powiększyć - kliknij w zdjęcie)
Zobacz też: