Relacje uczestników Akcja 2013

Kresowy Mohylów

W tym roku po raz pierwszy w ramach akcji "Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia" wolontariusze z Polski dotarli do Mohylowa Podolskiego. Jest to miasto w obwodzie winnickim, przy granicy z Mołdawią, nad Dniestrem. Mohylów leży w kotlinie Dniestru, otoczonej zewsząd górami. Geograficznie należy do Podola. Przez Mohylów przebiegają szlaki transportowe między Mołdawią, Ukrainą a Rosją. Miasto stało się dzięki przejściu dla pieszych i bezwizowym ruchu między Ukrainą a Mołdawią ośrodkiem przygranicznego handlu. Miasto liczy obecnie ok. 37 tys. mieszkańców. Założone zostało przez Jeremiego Mohyłę i wkrótce podarowane przez niego zięciowi, Stefanowi Potockiemu. Tu mieściła się główna kwatera hetmana Stanisława Żółkiewskiego, gromadzącego swe wojska przed wyprawą pod Cecorą (1620). Niedaleko, na przeciwległym, mołdawskim brzegu Dniestru pole bitwy pod Cecorą i miejsce śmierci hetmana Żółkiewskiego w 1620 r. W 1648 roku opanowany przez Kozaków Iwana Gonty i Maksyma Żeleźniaka. Po kapitulacji Kamieńca i traktacie w Buczaczu (1672) został przyłączony do Turcji. Do Rzeczpospolitej powrócił po zawarciu pokoju w Karłowicach (1699). W III rozbiorze Polski został zagrabiony przez Rosję i do Rzeczpospolitej już nie powrócił. Pod koniec XIX w. połowę ludności stanowili Żydzi, Polaków było 4 tysiące, Ormian około 500. Od 1991 roku miejscowość w obwodzie winnickim niepodległej Ukrainy.


Wśród pięknych biało-zielonych wzgórz ukrywa się Mohylów Podolski.

Na podolskim cmentarzu

Po długiej, długiej podróży busem (prawie 2 tysiące km), trwającej niemal dwie doby, dotarliśmy do Mohylowa 5 lipca późnym wieczorem. Następnego dnia wybraliśmy się na cmentarz, by zobaczyć, w jakim jest stanie polska jego część. Sam cmentarz położony jest bardzo malowniczo, na wzgórzu, z pięknym widokiem na miasto. Cmentarz składał się z trzech charakterystycznych części: część żydowska, przedwojenna (bardzo zadbana, zinwentaryzowana), część ukraińska, gdzie dokonywane są nadal pochówki samych Ukraińców (raczej zaniedbana) oraz część "polska", na której obok nielicznych polskich grobów znajdują się groby ukraińskie, wciśnięte pomiędzy polskie (ta część była również zaniedbana).

Stan kwatery, w której wzniesione były polskie groby przedstawiał nieciekawy widok: chaszcze, chwasty, drzewa. Z trudem można było zobaczyć polskie groby. Z oddali można było jedynie zobaczyć nieliczne strzelające w niebo krzyże i obeliski polskich grobów. Na wielu z grobów napisy były trudne do odczytania.


"Polska kwatera" zatopiona w chaszczach.

Nasza grupa. Odsłanianie polskich grobów.

Widok cmentarza był dla nas dużym wyzwaniem. Nie zważając na 35 stopniowy upał i żar lejący się z nieba zabraliśmy się ochoczo do odsłonięcia polskich grobów. Uzbrojeni w kosy, szpadle, szczotki oraz sekatory wzięliśmy się do pracy. Praca nasza polegała przede wszystkim na wycinaniu bluszczy, wszelkiego rodzaju roślin, krzaków i drzew oraz odnawianiu napisów na nagrobkach.


Nasza grupa. Odsłanianie napisów.


Nasza grupa. Renowacja metalowego pomnika.


Oczyszczany grób.

Większość nagrobków wykonana była z piaskowca. Jedynie większe grobowce, będące miejscem pochówku całej rodziny lub zamożnych mieszkańców Mohylowa zostały wykute w twardszym materiale (granit czy marmur).


Kwatera Dębickich.


Grób Wincentego Kowalskiego.


Grób F. Zulińskiego - nauczyciela muzyki z Mohylowa.


Okazały grobowiec Stanisławy Drużbowicz.


Piękny obelisk A. Baronowskiego i jego zony (w tle).


Bezimienny grobowiec z pięknym motywem herbu.


Wspólny grobowiec rodziny Dobrowolskich.

Na cmentarzu mohylowskim, wzdłuż głównej alei, znajduje się kilka grobów księży rzymsko-katolickich, którzy byli ongiś proboszczami w Mohylowie i najbliższych okolicach.


Groby polskich księży (od lewej: ks. Teodor Narolski, ks. Erazm Wierzejski).

Odsłonięte przez nas groby wskazują, że cmentarz założony został w I połowie XIX w. Najstarszy grobowiec datowany jest na 1840 r. Grzebani na nim byli mieszkańcy Mohylowa, przy czym najwięcej pochówków z inskrypcjami łacińskimi przypada na II poł. XIX w. oraz początek XX w.


Najstarszy grobowiec na mohylowskim cmentarzu - Wincenta Moszyńska.

Perełki mohylowskiego cmentarza

Prawdziwym unikatem na cmentarzu mohylowskim jest grób w kształcie trumny. Pochodzi on z 1845 r. Jest jednym z najstarszych pomników znajdujących się na tym cmentarzu.


Grób Stefana Plaszkienicza i Karoliny Plaszkienicz.






Grób Tomasza Dobrowolskiego.


Wspaniały obelisk rodziny Czajkowskich (zastanawialiśmy się czy nie jest to osoba spokrewniona z Konstantym Sarneckim pochowanym w Jampolu).

Kresowa gościnność

Po przyjeździe do Mohylowa skorzystaliśmy z gościny księdza Antoniego Rudego - proboszcza parafii rzymskokatolickiej w Mohylowie. Wobec nas okazał się wielką życzliwością i sympatią, udzielając nam niezbędnej pomocy i wsparcia. Z życzliwością spotkaliśmy się również ze strony dość licznej mohylowskiej wspólnoty chrześcijańskiej. Niektórzy z nich wspierali nas swoją pracą na cmentarzu. Bardzo pozytywnym i miłym akcentem okazała się postawa władz Mohylowa. Nad naszą pracą czuwał wyznaczony przez mera pracownik magistratu. Pracę naszą udokumentowała lokalna telewizja.


Ks. Antoni Rudy. Wywiad udzielany TV mohylowskiej przez kierownika grupy Mariana Grabasa.

Czas powrotu

Nasza tegoroczna przygoda z Kresami dobiegła końca po 10 dniach ciężkiej pracy. W pamięci naszej zostanie jednak na długo życzliwość ludzi, którzy stanęli na naszej drodze, piękno przyrody, cudowne krajobrazy Podola, przeuroczy widok Dniestru, który w dawnych czasach wyznaczał kresowe granice Rzeczpospolitej.


Dniestr (po lewej Ukraina, po prawej Mołdawia). W XVIII w. sięgały tu granice Rzeczpospolitej.

Marian Grabas
Zobacz też: