Strona główna

Witam na naszej stronie!

Witam na stronie Studia Wschód - programu telewizyjnego emitowanego w TVP Wrocław. Właśnie w Studiu Wschód zrodziła się nasza główna akcja: "Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia". Realizujemy ją w ścisłej współpracy z Dolnośląskim Kuratoriom Oświaty.


Na tej stronie znajdą Państwo informacje związane z organizacją i przebiegiem Akcji. W tym programie organizowane są zbiórki darów dla Polaków na Kresach, zbiórka zniczy na kresowe groby, podejmowane są inicjatywy związane z remontem ważnych dla polskiej kultury obiektów. Ale nasz główny cel, to przybliżanie dolnośląskim Kresowiakom ich stron rodzinnych. Filmy z kresowych wsi i miasteczek, które przyszło porzucić udając się w exodus na Zachód też znajdziecie na tej stronie. Zapraszam!
Grażyna Orłowska-Sondej


Nasza pomoc dotarła na Wileńszczyznę

Dzięki hojności ludzi dobrego serca, głównie uczniów dolnośląskich szkół, możemy przekazywać dary naszym Rodakom żyjącym, często w trudnych warunkach, na Kresach. Od kilku tygodni z Wrocławia wyjeżdżają konwoje z pomocą na Ukrainę i Litwę, w ramach Akcji MOGIŁĘ PRADZIADA OCAL OD ZAPOMNIENIA. Tradycyjnie od wielu lat pomoc z Macierzy dotarła na Wileńszczyznę, do Niemenczyna, skąd zostanie przekazana przede wszystkim najmłodszym, m. in. dzieciom z polskiej szkoły i przedszkola w Jęczmieniszkach i Kabiszkach. Paczki z żywnością, środkami czystości, przyborami szkolnymi, książkami i zabawkami zostały przekazane na ręce pana Edwarda Puncewicza - starosty gminy Niemenczyn oraz pani Wiktorii - pracownicy opieki społecznej. Pan starosta przekazał podziękowanie za dary, a przede wszystkim za pamięć o Polakach, którzy trwają przy swojej polskości, dbają o tradycje, obyczaje i wiarę swoich przodków. Pamiętaliśmy również o polskich rodzinach w Powiewiórce, jakże bliskiej Polakom, dzięki zabytkowemu kościołowi pw. św. Kazimierza, gdzie został ochrzczony Józef Piłsudski. Pani Paulina, opiekunka tej sorokpolskiej świątyni oraz pani Regina, emerytowana nauczycielka, serdecznie dziękowały za pamięć i okazane serce. Zawsze staramy się pamiętać o pani Tatianie z Zułowa i jej rodzinie, której życie związane jest z "dąbkiem" Marszałka, posadzonym w miejscu jego narodzin.

Wzruszony naszymi odwiedzinami był pan Zygmunt Olszewski, żołnierz Armii Krajowej, ps. "Korek", którego często spotykamy na wileńskiej nekropolii na Rossie z okazji uroczystości 11 Listopada. Dla niego ważniejsza od pomocy materialnej jest pamięć o tych, których bieg historii oddzielił od Ojczyzny.

Po odwiedzinach na Wileńszczyźnie nasuwa się refleksja i postanowienie, że naszym obowiązkiem jest pamięć i dbałość o naszych Rodaków, nie tylko w święta ale przy każdej okazji.

Gorące podziękowania kierujemy do wszystkich, którzy uczestniczyli w zbiórce "Paczka na Kresy". Wasza ofiarność jest zawsze doceniana jako dar serca i wyraz pamięci Polaków o Polakach. Pragniemy podziękować również panu Edwardowi Misiewiczowi za pomoc w dostarczeniu darów na Wileńszczyznę.

Jadwiga Horanin - wolontariuszka

(aby powiększyć - kliknij w zdjęcie)



"MOGIŁĘ PRADZIADA OCAL OD ZAPOMNIENIA"
WYJAZD NA BUKOWINĘ

O akcji wymienionej w tytule słyszało prawie każde dziecko, młody człowiek, dorosły mieszkaniec Dolnego Śląska. Ma ona siedmioletnią historię, zainicjowana przez Dolnośląskiego Kuratora Oświaty oraz Oddział TVP Wrocław trafiła na podatny grunt, biorąc pod uwagę, że rodowód większości Dolnoślązaków wiąże się z Kresami Rzeczpospolitej, dzisiaj ziemiami znajdującymi się na terytorium Ukrainy, Białorusi, Litwy. Pomysłodawcy akcji zwrócili uwagę na dwa najważniejsze aspekty, po pierwsze na przedwojennych ziemiach Polski znajdują się cmentarze, które trzeba odnaleźć, oczyścić, zagospodarować, zinwentaryzować, przywrócić im należną część i szacunek.

Drugi aspekt dotyczy ludzi aktualnie tam mieszkających, po II wojnie światowej nie wszyscy wyjechali na tereny dzisiejszej Polski, wielu z nich czuje się Polakami, kultywują polskie tradycje i zwyczaje, mówią w języku ojczystym, noszą dumnie głowę z powodu narodowej przynależności. Ci ludzie potrzebują pomocy - duchowej i materialnej. Mam ogromną satysfakcję stwierdzić jednoznacznie, że od początku trwania akcji włączyła się do niej w sposób bardzo wymierny i bezpośredni społeczność Zespołu Szkół Publicznych im. Jana Pawła II w Kudowie-Zdroju. Dwukrotnie ekipa złożona z dyrekcji i uczniów Zespołu oraz wolontariuszy sprzątała polskie nekropolie położone w Dunajowie i Pomorzanach na Ukrainie. O tym pisaliśmy, aktualnie pragnę skupić się na działaniach, które miały miejsce od września do grudnia 2016 roku. Przed dniem Wszystkich Świętych - 1 listopada zbieraliśmy znicze, które zapalono na polskich cmentarzach rozsianych za wschodnią granicą. Czerpiąc nadzieję z wiary katolickiej mamy pewność, że płomień zniczy przedłuża naszą modlitwę za zmarłych, za ich wieczny spokój i niebiańskie życie. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że akcja ta, przez swój rozmach, zasięg, skalę potrzebuje ogromnych środków materialnych na jej logistyczne zabezpieczenie. Dlatego 1 listopada na kudowskich cmentarzach i 11 listopada na miejskich uroczystościach Dnia Niepodległości widzieliście nas Państwo z puszkami kwestującymi na "Mogiłę Pradziada Ocal od Zapomnienia". Wśród wolontariuszy znalazło się 25 nauczycieli i ponad 50 uczniów naszego Zespołu, a efekt ich zbiórki był imponujący i zamknął się kwotą ponad 5870 zł. Naszymi sprzymierzeńcami byli tradycyjnie księża proboszczowie kudowskich parafii. Apogeum naszych tegorocznych działań przypadło na okres poprzedzający Boże Narodzenie, w myśl hasła "Podaruj paczki na Kresy". Przez dwa tygodnie szkolne klasy przypominały sklepy wielobranżowe, gdzie składowano artykuły spożywcze, środki czystości, słodycze, zabawki. Zrobiono i dostarczono organizatorom ponad 120 paczek, pięknie ozdobionych i opakowanych, bogatych, zaopatrzonych w życzenia świąteczno-noworoczne, dowód pamięci o tych, którzy nie z własnej winy muszą żyć poza granicami swojej ojczyzny, których rozdzieliła historia.

Na zaproszenie ekipy reporterskiej TV Wrocław, niżej podpisany mógł osobiście uczestniczyć w wyjeździe na ukraińską Bukowinę, gdzie żyje, pracuje i jest bardzo aktywna ludność polskiego pochodzenia. Celem naszej wyprawy była wieś Piotrowce Dolne, w obwodzie Czerniowce, w rejonie storożyńskim. Początki polskiego osadnictwa sięgają początków XIX wieku, kiedy wielu Polaków z powodu głodu, przeludnienia, braku perspektyw szukało nowej przestrzeni życiowej. Trafili na ekstremalne warunki, miejsce piękne z punktu widzenia cudów przyrody, a z drugiej strony nieprzystępne, surowe, dziewicze. Aby zdobyć kawałek ziemi do uprawy czy na pastwisko karczowali lasy, ich praca to morze potu, trudu, wysiłku, łez. Czy można się dziwić, że tak bardzo ukochali te ziemie. Wyznają zasadę "Ojczysta mowo, narodu skarbnico, Ty jesteś święta jakoby sakrament...".

Piotrowce Dolne, położone 412 m n.p.m., wśród lasów i pól, 4 km od granicy z Rumunią, udowadniają swoją codziennością, że można żyć w symbiozie, przyjaźni, szacunku mimo wielu różnic. Obok siebie mieszkają Rumuni, Ukraińcy, Polacy, Mołdawianie, Żydzi, Rosjanie, mówią różnymi językami, mają inne zwyczaje, tradycje, reprezentują różne wyznania a na co dzień wspierają się, pomagają sobie, kochają się, łączą w rodziny.

TV Wrocław nagrywała program, a ja bacznie się przyglądałem. Powiem, że kilkaset kilometrów od Polski miałem wrażenie, że nasi rodacy za granicą kultywują o wiele bardziej, eksponują polskie akcenty świąteczne, zwyczaje, obrzędy, obyczaje bożonarodzeniowe w myśl powiedzenia "Mowa, zwyczaje i obyczaje są ozdobą naszego życia, są one spuścizną wieków". Widziałem i uczestniczyłem w przebogatej duchowo, nastrojowo, uczuciowo polskiej wigilii, z koncertem kolęd i pastorałek w wykonaniu zespołu pieśni i tańca "Wianeczek". Nazwa Zespołu jest bardzo symptomatyczna, przysłowiowy wianeczek oznacza, że w zespole grają, tańczą i śpiewają osoby różnych narodowości.

W trakcie tej wigilii miałem okazję się przekonać jak pięknym momentem w życiu jest nie tylko przygotować paczki, ale osobiście je wręczać. Ze wzruszeniem, z łezką w oku mówiłem, że zawierają one nie tylko rzeczy materialne ale co najważniejsze - polskie serce i uczucia. Ci ludzie żyją bardzo skromnie, w trudnych warunkach ekonomicznych ta symboliczna pomoc z ojczyzny bardzo ich ucieszyła. Ostoją Polskości na tych terenach jest polski kościół, polscy księża, w Piotrowcach Dolnych pw. Przemienienia Pańskiego, z rozwiniętym kultem naszego, szkolnego świętego patrona Jana Pawła II. Wyjeżdżałem z przekonaniem, że poznałem wspaniałych ludzi, nie przez to, co mają, ale kim są, biedni ciałem - wielcy duchem. Polska tam jest, bo w tych ciałach bije polskie serce, usta mówią po polsku, dusza jest polska.

Dziękuję dzieciom, młodzieży i wszystkim swoim współpracownikom za serce i ogrom pracy włożony w akcje "Mogiłę Pradziada Ocal od Zapomnienia". Jesteście wielcy i robicie rzeczy wielkie. Żegnam się słowami pieśni polskich górali z Bukowiny, jak śpiewają te fragmenty to z Ich oczu płyną łzy, oby na szczęście.

"Buki moje, buki uż mi nie szumicie
Smutno, mi za wami całe moje życie.
Hej, całe moje życie.
Leć wiaterku, górą zniżoj się dolinom
Od nas pozdrowienia nieś na Bukowine
Hej, nieś na Bukowine".

Jerzy Łukasik

Ps. Jeśli ktoś pragnie zobaczyć relację telewizyjną z tego pobytu odsyłam do audycji Studia Wschód, w TVP Polonia z dnia 21.12.2016 r. lub na stronie www.wroclaw.tvp.pl



Uwaga!!! Wpłaty związane z akcją
"Mogiłę Pradziada Ocal od Zapomnienia"
prosimy kierować na konto Fundacji STUDIA WSCHÓD:
40 1540 1030 2103 7457 2565 0001
KRS: 0000570948